www.ddawolanieopomoc.fora.pl www.ddawolanieopomoc.fora.pl
Dorosłe dzieci alkoholików i z rodzin dysfunkcyjnych
www.ddawolanieopomoc.fora.pl
FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ProfilProfil  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  GalerieGalerie  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości  ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Kim jesteśmy

 
Odpowiedz do tematu    Forum www.ddawolanieopomoc.fora.pl Strona Główna -> DDA - KIM JESTEŚMY
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
sarenka_0
Moderator



Dołączył: 30 Lis 2007
Posty: 607
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bielsko-Biała

PostWysłany: Sob 20:00, 20 Lis 2010    Temat postu: Kim jesteśmy

„Trawa pod moimi stopami” Bruno-Paul de Rock fragment.

Przychodzę z daleka. Z miejsca, gdzie "Czy mogę coś dla ciebie zrobić?" oznacza: "Przepełnia mnie lęk. Czy mogę zostać z tobą? Nie zostawiaj mnie!" Złość znajdowała tam wyraz wyłącznie w uprzejmym uśmiechu. Powstrzymywane łzy spływały do mojego wnętrza: gorący prąd, który szukał sobie ujścia poprzez moje gardło lub wtapiał się w żołądek.

Naczynie, wypełnione po brzegi zmartwieniami, których nigdy nie ubywało. Tak bardzo tęskniłem za kimś, kto by mnie nie oceniał, że nie miałem już odwagi spojrzeć komukolwiek w oczy. Słowa, które mogłyby mnie zbliżyć do innych ludzi, przestałem wypowiadać nawet w moich myślach. Dłonie, które pragnęły dotykać, stały się sztywne i zimne jak obcęgi, a skóra, tak bardzo tęskniąca za dotykiem, wbrew sobie unikała wszelkiej czułości.

Zwątpienie odgrodziło mnie od świata niczym czarny mur. A jakby tego jeszcze było mało, zacząłem znęcać się nad sobą w jeszcze inny, dużo bardziej bolesny sposób. Winiłem samego siebie za własne przygnębienie. Trwało to latami. Dzień za dniem czyniłem sobie wyrzuty z powodu wszystkich moich nerwic. Poniżałem siebie, karałem, skazywałem na piekło doskonałości pod hasłem: to be the best or not to be... Odbyłem wielką podróż. Nie wiem jednak, czy posunąłem się w niej choćby o mały krok naprzód.

Czasem mam wrażenie, że ta niezwykle długa droga, którą podążałem, okazała się okręgiem. Ilekroć drogę tę obierałem, wracałem niezmiennie do punktu wyjścia, który za każdym razem wydawał się leżeć coraz niżej.


Z szacunków wynika, że w Polsce żyje około 1,5 miliona dzieci alkoholików. Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA) stanowią około 40 proc. dorosłej populacji Polaków. Z najnowszych badań wynika, że cechy do tej pory przypisywane DDA są również charakterystyczne dla osób pochodzących z rodzin dysfunkcjonalnych.

Kiedy dorosną, ich życie ułoży się w różne scenariusze: część z nich zacznie pić, część zwiąże się z osobami uzależnionymi, a pozostałe będą starannie unikać myślenia o tym, co wydarzyło się w ich dzieciństwie.

Możemy wyróżnić kilka typów Dorosłych Dzieci Alkoholików/Dorosłych Dzieci pochodzących z rodzin Dysfunkcjonalnych: wyobcowani, smutni, skrzywdzeni, uzależnieni, współuzależnieni, odnoszący sukcesy, z poczuciem niższości.

Wyobcowani - przeważnie nie zdają sobie sprawy, że to, co przeżyli w domu rodzinnym, ma nadal wpływ na ich życie. Czują się inni, bardziej skomplikowani lub poplątani wewnętrznie. Zazdroszczą innym słabszych napięć wewnętrznych, mniejszych wewnętrznych obciążeń, o wiele rzadziej pojawiającego się poczucia smutku i osamotnienia. W kontakcie z innymi bardzo silnie kontrolują się. Mają poczucie, że ludzie z pewnością ich oceniają niekorzystnie.

Wielu DDA/DDD leczy się z powodu depresji - to smutni. Biorą kolejne leki, które nie przynoszą ulgi ani nie zmniejszają przygnębienia. Spotkania z psychologiem zwykle kończą na pierwszej wizycie. Boją się ruszyć to, co jakoś przyschło, przycichło.

Ich wspomnienia pełne są doświadczeń utraty. Mówią o braku uwagi i braku fizycznego bezpieczeństwa, o głodzie czy opuszczeniu. Dramaty z dzieciństwa są źródłem niewypowiedzianego bólu i smutku, których nie ukoi tabletka.

Są również DDA/DDD uświadamiający sobie, jak bardzo zostali skrzywdzeni, gdy byli dziećmi. Noszą w sobie żal, rozgoryczenie, złość, a nawet nienawiść: do tego z rodziców, który pił lub tego, który choć nie pił, także krzywdził. Czują się pokrzywdzeni i przez pryzmat swojej krzywdy postrzegają świat i ludzi.

Istnieje grupa takich DDA/DDD, którzy sami zaczęli pić nałogowo (uzależnieni). Sięgnęli po alkohol, bo na przykład próbowali poradzić sobie z trudnościami. Choć boleśnie pamiętają dzieciństwo podporządkowane rytmom picia i niepicia, dorosłe życie układają tak samo. Teraz to oni są najważniejsi, a życie rodzinne toczy się wokół ich picia i niepicia.

Niektóre Dorosłe Dzieci Alkoholików/Dorosłe Dzieci z rodzin Dysfunkcjonalnych, przyzwyczajone w dzieciństwie do zajmowania się innymi i pomagania najbliższym, wikłają się w związki z osobami, którymi trzeba się opiekować (np. z osobami uzależnionymi, z głębokimi problemami) – to współuzależnieni. Życie z partnerem, który nie wymaga opieki czy poświęcenia, uważają za nudne i poukładane.


Wielu DDA/DDD pracuje na odpowiedzialnych, dobrze wynagradzanych stanowiskach i odnosi sukcesy zawodowe. Potrafią pracować równie efektywnie za wynagrodzenie jak i za „dobre słowo”. Zaskakująco dobrze rozwiązują trudne zadania w sytuacji stresu i pod presją. Nie mają problemów z wywiązywaniem się ze swoich obowiązków. Nie boją się trudnych zadań ani ryzyka. Są odpowiedzialni.

W efekcie są zwykle bardzo dobrymi i mało wymagającymi pracownikami. Świetnie potrafią radzić sobie z publicznymi prezentacjami - ludzie podziwiają ich opanowanie i spokój zewnętrzny, nie zdając sobie sprawy z tego, jak sprzeczne jest to, co widzą, z tym, co dzieje się „w środku” tych ludzi.

Poczucie niższości i niekompetencji towarzyszące Dorosłym Dzieciom Alkoholików/Dorosłym Dzieciom z rodzin Dysfunkcjonalnych zazwyczaj odzywa się w kontakcie z innymi osobami. Składa się na nie kilka czynników: kiepski obraz siebie wyniesiony z dzieciństwa, brak pozytywnych doświadczeń w bliskich kontaktach z ludźmi i brak podstawowych umiejętności interpersonalnych (rozmawianie, nawiązywanie bliskich relacji, rozwiązywanie konfliktów czy nieporozumień).

Rzadko za poczuciem niższości stoi brak wykształcenia czy niezaradność. Ponad połowa osób zgłaszających się na terapię ma wykształcenie średnie, a 40 proc. wyższe. Dramatem DDA/DDD jest to, że otoczenie najczęściej postrzega ich jako ludzi dobrze radzących sobie w życiu, bez większych problemów.

artykul sciagniety ze strony [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
sarenka_0
Moderator



Dołączył: 30 Lis 2007
Posty: 607
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bielsko-Biała

PostWysłany: Sob 20:12, 20 Lis 2010    Temat postu: Re: Kim jesteśmy

Terapia DDA/DDD

„Coś jednak uległo zmianie: nie jestem już swoim wrogiem. Mam dla siebie coraz więcej sympatii. Czasami naczynie przepełnia się, a łzy płyną mi po policzkach, ale nie palą już mojego żołądka ani gardła. Często zdobywam się na odwagę spojrzenia ci prosto w oczy, aby zobaczyć w nich ciebie zamiast moich fantazji na twój temat.

Czasem moje ręce nie stają się sztywne. Czasem też nie boję się zaufać pieszczotom. Bicz doskonałości stopniowo ustępuje miejsca poczuciu humoru neurotyka, godzącego się na własną niedoskonałość i nie bojącego się odkryć przed światem.”


Terapia osób z syndromem DDA/pochodzących z rodzin dysfunkcjonalnych może przebiegać w dwóch formach:
terapii indywidualnej
terapii grupowej.
Terapia indywidualna, to spotkania raz w tygodniu sam na sam z terapeutą. Przebiega według tych samych etapów co praca grupowa. Trwa od roku do 3 lat.

Terapia grupowa to proces w którym można wyróżnić trzy etapy.

We wstępnym etapie terapii ważne jest pogłębienie zrozumienia, w jaki sposób konkretne doświadczenia z przeszłości wpłynęły na nasze przekonania, zachowania i sposoby radzenia sobie z życiem i ludźmi. Przydatne są tutaj różne formy pogłębionej psychoedukacji, pozwalające zrozumieć, jak funkcjonowała nasza rodzina, gdy byliśmy dziećmi, i jak to wpłynęło na nasz rozwój oraz to, kim jesteśmy dziś.

Ważne są również nowe pozytywne doświadczenia związane z ludźmi. Grupa pozwala poczuć się podobnym do innych, zrozumianym, wysłuchanym, zaakceptowanym.

Te doświadczenia najłatwiej zdobyć w grupie terapeutycznej, choć podobną rolę może odegrać grupa samopomocowa. W grupie osoby uczą się takiego bycia razem, które służy ich rozwojowi - przebywamy w grupie o jasnych i zdrowych regułach, dającej wsparcie, akceptującej odmienność i potrzeby uczestników. W takiej grupie łatwo o otwartość i pojawianie się silnych uczuć związanych z trudnymi wspomnieniami czy wydarzeniami z życia nad którymi pracujemy w kolejnym etapie terapii.

To pogłębiona praca terapeutyczna. Często nasze wspomnienie jest źródłem trudnych emocji, niezagojoną raną.

Terapia ma pozwolić jej zagoić się tak, by nie wpływała już na nasze codzienne życie. Na tym etapie ważne jest znalezienie nowych rozwiązań dla tych sytuacji i relacji, z którymi sobie nie radziliśmy (lub radziliśmy sobie w sposób, który nam samym się nie podobał), adekwatnych do naszego wieku, poziomu naszego rozwoju i możliwości.

Istotą tej fazy psychoterapii jest także zmiana obrazu siebie zmierzająca w kierunku bardziej realnego i pozytywnego postrzegania własnej osoby - jako bardziej dorosłej, niezależnej, posiadającej znacznie więcej zasobów niż w okresie dzieciństwa. Trzeba skoncentrować się na tych doświadczeniach z przeszłości, które utrudniają lub uniemożliwiają korzystanie z aktualnego potencjału.

Zmianie ulegają schematy myślenia i przeżywania. Wśród osób, które już założyły własne rodziny, wzrasta także świadomość tego, jak dotychczasowe zachowania i uwikłanie w rodzinę pierwotną wpływa na ich bliskich. Pojawia się poczucie, że mogą zmienić siebie i swoje życie. Wzrasta też świadomość tego, co konkretnie chcą zmienić.

Przychodzi czas na planowanie i przeprowadzanie realnych, drobnych zmian w życiu – to trzeci etap. Zaczynamy od drobnych zmian, ponieważ jest to dobry sposób, aby przekonać się, na ile wymyślona przez nas zmiana sprawdzi się w rzeczywistości. Jeśli się sprawdzi - to wykonujemy kolejne kroki. Jeśli nie - musimy zweryfikować swoje plany.

Rolą terapeuty i grupy na tym etapie pracy jest wspieranie osobistych planów poszczególnych uczestników.

Osiągnięcie stabilnej zmiany osobistej trwa około 2 lata. Czas pracy grupy psychoterapeutycznej to zwykle okres od 6 do 12 miesięcy. Oznacza to, że w tym czasie możliwe jest przeprowadzenie zmiany wewnętrznej, czyli uświadomienie sobie, co potrzebujemy zmienić, jak możemy to zrobić, i rozpoczęcie planowania zmiany, na której nam zależy. Od tego, na ile głęboko uda się przeprowadzić ten etap zmiany, zależą dalsze efekty terapii.

Bezpośrednio po terapii uczestnicy wprowadzają drobne zmiany. Potem decydują się na kolejne. Zwykle rok lub dwa po terapii pojawiają się sygnały wskazujące na zmianę nastawienia do świata, do życia i do siebie.

Z badań wynika, że osoby po terapii obserwują u siebie pozytywne zmiany w wielu obszarach. Przede wszystkim zmienia się ich postrzeganie siebie w relacjach z innymi: czują się pewniejsi, spokojniejsi, bardziej świadomi swojej wartości i swoich kompetencji. Jest to związane ze wzrostem poczucia emocjonalnej stabilności, które osoby te czasem opisują jako wewnętrzny ,spokój. Zaczynają częściej mówić o sobie pozytywnie i z dbałością odnosić się do siebie.

Po terapii zwiększa się u nich również gotowość do wzięcia odpowiedzialności za swoje życie i poczucie, że mogą żyć tak, jak potrzebują i jak chcą. Oznacza to zwykle istotne zmiany życiowe, na przykład ograniczenie relacji z tymi, którzy krzywdzą, zbliżenie się do osób, które wspierają, zakładanie stałych związków, a także inne "inwestycje" osobiste.

artykul sciagniety ze strony [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
sarenka_0
Moderator



Dołączył: 30 Lis 2007
Posty: 607
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 67 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Bielsko-Biała

PostWysłany: Sob 20:27, 20 Lis 2010    Temat postu: Metody leczenia DDA

DDA, nie jest chorobą. To zespół cech charakterystycznych dla dzieci wychowanych w rodzinie w której jedno z rodziców nadużywało alkoholu.

Podstawową metodą leczenia są oddziaływania psychoterapeutyczne. Leczenie farmakologiczne jest stosowane w sytuacji, gdy objawy lęku, depresji, osiągną nasilenie kliniczne utrudniające lub nawet uniemożliwiające funkcjonowanie codzienne, społeczne lub zawodowe. Umożliwia ono poprawę stanu psychicznego co pozwala na aktywne uczestnictwo w zajęciach terapeutycznych i efektywniejsze korzystanie z nich.

artykul sciagniety ze strony [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu    Forum www.ddawolanieopomoc.fora.pl Strona Główna -> DDA - KIM JESTEŚMY Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group

Arthur Theme
Regulamin